Dar, który czeka w ciszy – o jasnowiedzeniu, jasnoczuciu i zaufaniu do siebie

Często bliscy oraz moi klienci pytają mnie: Jak to jest mieć dar jasnoczucia i jasnowiedzenia? Skąd się bierze? Od kiedy go mam?

Zawsze odpowiadam: każdy z nas ma w sobie dary i wewnętrzną moc, by widzieć więcej, czuć głębiej, rozumieć poza logiką.

Nie od razu było to dla mnie oczywiste. Już jako dziecko doświadczałam „dziwnych” spotkań ze zmarłym dziadkiem, miałam prorocze sny i rozmawiałam z wyimaginowanymi przyjaciółmi. Gdy o tym mówiłam, słyszałam: „Przestań, dziecko, zajmij się czymś normalnym”. I tak — na długo zablokowałam dostęp do tego, co już we mnie było.

Dopiero jako dorosła kobieta, pracując nad sobą, zaczęłam przypominać sobie, że istnieje coś więcej niż tylko fizyczny świat. Pierwszym krokiem było zaufanie sobie — pełne pokory, z odrobiną niepewności, ale otwarte.

Pamiętam, że pytałam: „Kiedy to się w końcu wydarzy?” — z niecierpliwością i pragnieniem szybkich odpowiedzi. To były pytania z ego.

W pewnym momencie odpuściłam….Zaczęłam czuć więcej. Przebywałam dużo w ciszy — sama ze sobą albo z kartką papieru. Zamiast wybiegać w przyszłość, zaczęłam widzieć więcej tu i teraz. I wtedy to się wydarzyło.

  • Zaczęłam słyszeć.
  • Zaczęłam otrzymywać informacje.
  • Zaufałam.

Poczułam przepływ — zarówno w połączeniu z moim najwyższym źródłem do którego mam dostęp, jak i podczas sesji z klientami.

Widzę, że coraz więcej osób czuje, że w ich wnętrzu kryje się coś więcej — subtelna mądrość, która nie pochodzi z książek ani kursów. To intuicja, której nie da się logicznie wyjaśnić, ale której nie sposób zignorować.

Być może Tobie też zdarzyło się „wiedzieć” coś wcześniej, zanim się wydarzyło. Albo poczuć czyjąś energię — nawet przez wiadomość czy spojrzenie. Może dotarła do Ciebie myśl — jasna i czysta — której nikt Ci nie podpowiedział. To właśnie to!

Witaj w przestrzeni jasnoczucia i jasnowiedzenia.

Co to takiego?

Jasnoczucie — to zdolność wyczuwania prawdy przez emocje i ciało. To intuicyjne „coś tu nie gra” albo „to jest właściwe”, zanim jeszcze zdążysz to przeanalizować.

Jasnowiedzenie — to przebłysk. Nagła pewność. Wiedza, która po prostu jest — bez źródła, ale z głęboką prawdą.

Choć brzmią jak supermoce, te dary są naturalne. To nasze pierwotne zdolności, które często zagubiły się w hałasie zewnętrznego świata. Więc dlaczego tak rzadko z nich korzystamy? Bo najciszej mówi… głos wewnętrzny. A jego najczęściej uczono nas ignorować. Zamiast ufać sobie, uczyliśmy się polegać na autorytetach, szukać potwierdzenia, myśleć racjonalnie.

Tymczasem jasnoczucie działa w ciszy. Dlatego tak łatwo je przeoczyć. Uważam, że zbyt często wątpimy w siebie: „To tylko moja wyobraźnia”, „Pewnie mi się wydaje”. Ale dusza nie krzyczy….Ona szepcze….

 

Jak odzyskać kontakt z tą częścią siebie?

  • Zwolnij – jasność nie przychodzi w pośpiechu.
  • Zapisuj to, co czujesz i wiesz, nawet jeśli nie umiesz tego wyjaśnić.
  • Zaufaj impulsom – nie wszystko trzeba rozumieć od razu.
  • Ćwicz ciszę i kontakt z ciałem – to tam najczęściej pojawiają się odpowiedzi.
  • I pamiętaj: nie musisz mieć „specjalnych darów”, by widzieć więcej. One już w Tobie są. Trzeba tylko pozwolić sobie je przyjąć.

Na koniec… Jesteśmy istotami z ciała, emocji, energii i ducha. Nosimy w sobie więcej mądrości, niż nam się wydaje. Może czas zrobić miejsce na to, co niewidzialne, ale jakże prawdziwe? Jeśli czujesz, że to o Tobie — witaj w przestrzeni, w której Twoja dusza czuje się jak w domu. 

A jeśli czujesz, że chcesz wyruszyć w tę podróż z przewodnictwem i wsparciem oraz pragniesz głębszego kontaktu ze sobą, zrozumienia i aktywacji swoich potencjałów — zapraszam na sesję, podczas której delikatnie poprowadzę Cię ku temu, co już w  jest w Tobie!